Bestsellery
Force
Force
69,00 zł
Alpaka & Co.
Alpaka & Co.
76,00 zł
szt.
Haferfrei
Haferfrei
83,00 zł
szt.
Bergwiesen-Mash
Bergwiesen-Mash
99,00 zł
Wiesen-Cobs
Wiesen-Cobs
89,00 zł
szt.
Western Struktur-Müsli
Western Struktur-Müsli
99,00 zł
szt.
Senior Plus
Senior Plus
99,00 zł
szt.
Sinfonie
Sinfonie
104,00 zł
szt.
Freizeit
Freizeit
74,00 zł
szt.
Cornmüsli
Cornmüsli
95,00 zł
szt.
Basis
Basis
92,00 zł
szt.
Mash
Mash
90,00 zł
Alert wrzodowy cz. II - Kilka słów o przyczynach i diagnostyce. 0
Alert wrzodowy cz. II - Kilka słów o przyczynach i diagnostyce.

Pora na „Chwilę prawdy” i „Dlaczego ja” – czyli jak wygląda diagnostyka i dlaczego akurat Was spotkało to fatum.

Chwila prawdy

Aby ostatecznie potwierdzić lub wykluczyć wrzody, należy wykonać gastroskopię. Badanie jest wykonywane w znieczuleniu i trwa około 20 minut. Nie ma się czego bać - jest dla konia całkowicie bezbolesne .

Wiele emocji wśród właścicieli budzi jednak kwestia przygotowania do badania – jak się zapewne domyślacie, aby weterynarz mógł cokolwiek zobaczyć przez endoskop, żołądek konia musi być opróżniony, a to niestety trwa… i to dosyć długo.

Procedura przygotowania konia do gastroskopii wygląda następująco:

  • Na 16-24 godziny przed planowanym badaniem koń nie może absolutnie niczego jeść. O dokładnym czasie głodzenia decyduje weterynarz.
  • Stawiamy konia w całkowicie pustym boksie. Niejadalne ściółki nie zdają egzaminu – wygłodzony koń nie uwierzy Wam na słowo, że trociny czy pellet są niejadalne, póki sam nie sprawdzi… często wiele razy.
  • Obowiązkowo zostawiamy konia w kagańcu. Nawet najbardziej wybredne konie w obliczu klęski głodu mogą zjeść własne odchody.
  • Na 6 godzin przed badaniem koń nie może nic pić. Po prostu zakręcamy poidło odpowiednio wcześniej.
  • Nie litujemy się. Wbrew naszym wyobrażeniom konie znoszą głodówkę z godnością. Ostatecznie robimy to dla ich dobra, prawda?
  • Aby zredukować stres związany z głodówką, warto zaplanować badanie w godzinach przedpołudniowych. Wtedy najtrudniejszy okres głodzenia przypada na noc, kiedy wszystkie konie w stajni mają przerwę w jedzeniu.

Po badaniu także obowiązują nas pewne zasady bezpieczeństwa:

  • Bezpośrednio po badaniu zostawiamy konia uwiązanego w boksie na ok. 2 godziny, póki się całkowicie nie wybudzi. Pozwalając koniowi zjeść lub wypić cokolwiek w tym czasie narażamy go na zadławienie.
  • Wybudzonego konia nadal trzymamy w boksie bez ściółki i podajemy niewielkie ilości siana co kilka godzin. Wygłodzony będzie jadł… bardzo łapczywie. Dając po plasterku siana nie pozwolimy mu zapełnić żołądka zbyt zbitą treścią i zbyt szybko.

Uff, mamy diagnozę. Czas oczekiwania na zamówione leki to idealny moment na zrobienie sobie rachunku sumienia i znalezienia odpowiedzi na pytanie, dlaczego wrzody przytrafiły się właśnie Wam.

Dlaczego ja?

Istnieje wiele przyczyn choroby wrzodowej u koni i faktem jest, że nie na wszystkie z nich mamy realnie wpływ. Oto podstawowe czynniki ryzyka:

  • Zbyt małe ilości paszy objętościowej zadawane w zbyt dużych odstępach czasu. To główna przyczyna powstawania owrzodzeń w bezgruczołowej części żołądka – w naturze konie spędzają nawet 18 godzin na dobę jedząc, stąd ich żołądki nieprzerwanie wydzielą kwas solny. Naturalne pożywienie konia, czyli trawa i siano, zmuszają go do dokładnego żucia, które stymuluje wydzielanie śliny. Dobrze naśliniony i rozdrobniony pokarm wypełnia żołądek i neutralizuje drażniące działanie kwasu żołądkowego. Okazuje się, że wystarczą regularne przerwy w jedzeniu dłuższe niż 4 godziny, by w żołądku zaczęły pojawiać się podrażnienia i nadżerki. Tymczasem w wielu stajniach podaje się siano tylko 2 razy dziennie…
  • Podawanie zbyt dużych ilości pasz treściwych na raz – do dziś pokutuje zwyczaj podawania dużych ilości ziarna na niekorzyść siana. Tymczasem skrobia zawarta w zbożach stymuluje dodatkowo wydzielanie kwasu. Co więcej, konie nie muszą przeżuwać ziaren równie dokładnie, co siana, przez co pokarm trafia do żołądka słabo naśliniony i rozdrobniony.
  • Pomijanie sieczki w posiłkach – negatywne skutki skarmiania ziarna moglibyśmy częściowo ograniczyć dodając do każdego posiłku sieczkę w proporcjach 1:1. Tymczasem wiele z nas nadal tego nie robi.
  • Codzienne podawanie elektrolitów – wielu właścicieli wyświadcza swoim koniom niedźwiedzią przysługę podając elektrolity codziennie, zwłaszcza latem. Tymczasem preparaty z elektrolitami mogą podrażniać żołądek i należy je podawać tylko wtedy, gdy to absolutnie konieczne.
  • Wybieranie pasz o wysokiej zawartości melasy i oraz podawanie koniom dużej ilości owoców – są to produkty bogate w cukier, który podrażnia żołądek.
  • Stres – jeden z głównych czynników ryzyka. Wysoki poziom stresu stymuluje syntezę kortyzolu, który z kolei zwiększa produkcję kwasu żołądkowego. Statystyki podają, że ok. 60% odsadków i aż 90% koni sportowych cierpi na wrzody żołądka. Wnioski nasuwają się same. Oczywiście nie zawsze wrzody świadczą o zbyt dużej presji w treningu – czasem powodem nie jest sam trening, a przewlekłe problemy ortopedyczne, którym towarzyszy nieustanny ból. Wystarczy, że nasz koń doświadcza ciągłego dyskomfortu ze strony grzbietu czy kopyt, by w niedługim czasie nabawić się wrzodów.
  • Kuracje z użyciem niesterydowych leków przeciwzapalnych – uszkadzają miejscowo śluzówkę żołądka i dwunastnicy podawane zarówno doustnie, jak i dożylnie. Pojedyncze nadżerki mogą się pojawić już po jednej dawce leków.
  • Geny oraz temperament konia – nie da się ukryć, że niektóre konie są po prostu bardziej podatne od innych. Nie bez znaczenia jest też temperament konia – zdecydowanie częściej chorują te gorące, nadpobudliwe, w szczególności klacze.
  • Najzwyczajniej w świecie masz pecha. Czasem pomimo dogłębnej analizy warunków chowu i sposobu użytkowania konia nie sposób wskazać przyczynę, dlaczego koń zachorował.

W kolejnej części przybliżymy Wam przebieg leczenia oraz standardowe zalecenia dietetyczne podczas leczenia wrzodów jak i w ramach profilaktyki.

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl